Święta, święta i już właściwie po wolnym. Kwiecień był miesiącem obijania i wielu wolnych dni aczkolwiek ciągnął się niesamowicie i szczerze mówiąc już nie mogłam się doczekać jego końca.
Co w zeszłym miesiącu dostrzegł mój telefon?
Mistrz kierownicy
Na zakupy - marsz
Jednoosobowa święconka :)
Pisankowe śniadanie - chemiczna porcyjka
Rzeżuszka :)
Świąteczne oko
Sandały idealne?
![]() |
| Coś na ząb |
![]() | ||||
| Coś na ząb po polsku :) |
![]() |
| A po buty chodzę tak! |
![]() | ||
| Prawie jak lawina |
![]() | |
| Mistrzostwo wyjeżdża z Rzeszowa.. |
![]() |
| Rakieta specjalnie dla mnie :) |
![]() |
| Rzeszów nocą |
![]() |
| Pierwsza tęcza w tym roku |
![]() |
| Byłam w raju! |
![]() |
| Pół życia w drodze |
![]() |
| Drużyna A? Wiedz że coś się dzieje! |
![]() |
| A jelenia już znacie :) |
Na tym koniec miesięcznego albumu.
Dziękuję za odwiedziny i niebawem zapraszam na relację z dzisiejszego rzeszowskiego święta Paniagi.
Pozdrawiam i do przeczytania :)
Dobrej nocy
xxx
Juicy





















Heja!!! fajny blog, bedę zaglądać. Może się czegos nauczę .... i poogladam zdjęcia z zycia wzięte. Renka
OdpowiedzUsuń