sobota, 22 marca 2014

Składniki aktywne - cera normalna

Witajcie.
Jak widać po tytule dziś zaczniemy od normalności.

Chcę Wam przedstawić podstawowe składniki aktywne które zawarte w kosmetykach pomogą nam zachować piękny wygląd i pielęgnować jakże bardzo pożądaną a niestety niewielu daną cerę normalną.
Tak wiem, że wszędzie można sobie znaleźć składniki aktywne w kosmetykach, jednakże ja postaram się je opisać w formie pseudo ściągi aby łatwo, szybko i przyjemnie móc znaleźć coś dla siebie.

Jak już wspominałam cera normalna jest najlepszą jaka mogłaby nam się przytrafić, dlatego też ważna jest pielęgnacja i jej dopieszczanie, aby nasze szczęście nie chciało gdzieś niespodziewanie przepaść kiedy jeszcze nie czas na to :)

Dziś krótko i zwięźle:
Lipidy - regulują gospodarkę wodno - tłuszczową skóry. Zaliczają się do nich woski, tłuszcze i sterole, rozpuszczalne w tłuszczach witaminy A, D, E, K, fosfolipidy (lecytyna), lanoliny (np. lanolinum acetylicum), ceramidy.
Mocznik (Urea) - reguluje gospodarkę wodno - elektrolitową skóry. Mocznik wpływa na funkcje bariery ochronnej skóry -  wiąże wodę -  dzięki temu staje się ona mniej dostępna dla drobnoustrojów. Co ważne jest składnikiem NMF czyli naturalnego czynnika nawilżającego skóry.
Witamina A - przyspiesza regenerację skóry, staje się ona napięta, świeża, zaróżowiona. 
Witaminy z grupy B (B3, B5) - nawilżają, zmiękczają i pomagają w ogólnej poprawie kondycji skóry.
Mukopolisacharydy - (np.: kwas hialuronowy) - nawilżają skórę. Przeciwdziałają one również powstawaniu cellulitu, gromadzeniu się tkanki tłuszczowej oraz mają pozytywny wpływ na prawidłowe krążenie krwi i limfy
NNKT (Niezbędne Nienasycone Kwasy Tłuszczowe)- (np. kaws linolowy, kwas alfa linolenowy, kwas gamma linolenowy, kwas arachidowy) odżywiają, regenerują, nawilżają, łagodzą i opóźniają procesy starzenia.  
NMF - natural moisturizing factor - naturalny czynnik nawilżający skórę, będący składnikiem warstwy rogowej i zapewniający skórze odpowiednie nawilżenie. Mieszanina zwierająca m. in. aminokwasy, sól sodową kwasu piroglutaminowego, mocznik, glikozoaminę.
Pamiętaj:
Jeśli wydaje Ci się, że możesz używać czegokolwiek bo nie masz problemów jak Twoje koleżanki i uważasz, że kosmetyki mamy, przyjaciółki, lub jakikolwiek tester są dla Ciebie, to dobrze się zastanów. Cery normalnej,  nie ma się danej na całe życie, kiedyś dorobisz się zaskórników, alergii czy zmarszczek przez styl życia, lub nieodpowiednią pielęgnację. Dostrzegaj potrzeby swojej skóry i reaguj na problemy ;)
 Wypróbuj: 
Lub inne kosmetyki z wymienionymi wyżej składnikami a będziesz cieszyć się piękną skórą jak długo to tylko możliwe.

Na dziś to wszystko. Pamiętajcie, jeśli macie skarb zwany cerą normalną szanujcie, pielęgnujcie i bądźcie szczęśliwe.

Pozdrawiam i zapraszam na kolejną dawkę składników niebawem.
Do zobaczenia :)
 
 
 PS. Zamieszczone kosmetyki są przykładowe a ja nie jestem sponsorowana przez żadną z firm kosmetycznych.

piątek, 21 marca 2014

Artystycznie

Witam.
Jak obiecywałam tak jestem. Dziś makijaż, który w zeszłym tygodniu wykombinowałyśmy na zajęciach. Ja plastykiem nie jestem ale nad tym pracuję. Najcięższa praca przypadła zatem mojej przyjaciółce Moni i efekt jak najbardziej wspaniały moim zdaniem, ale po kolei.

Twarz przygotowałam przy pomocy:
1. Podkład - Revlon Colorstay 110 - Ivory
2. Zamiast pudru biały cień aby makijaż dobrze kontrastował
3. Oczy: Baza - Maybelline Color Tatto - 35 On and on bronze
               Jako cień - Róż Sleek - Rose Gold
 tym sposobem uzyskałyśmy "płótno" gotowe do pracy
Makijaż zdecydowanie nie prosty a czas dość ograniczony.
Proces tworzenia

Do wykonania konturów użyłyśmy:
1. Maybelline - Eyestudio Lasting Drama Gel Eyeliner 24H
2. Pędzelek do ust PierreRene

Po 3 godzinach wykonywania konturów pozostało ozdobić dzieło.
1. Romboidalne ozdoby do paznokci
2. Tusz - Essence - I Love Estreme Crazy Volume
3. Sztuczne rzęsy Essence (niestety nie znam numeru)
4. Klej do rzęs - Misslyn ( jak dla mnie zupełnie tandetny :) )
5. Usta - Golden Rose Velvet Matte - 02

Tak też niewielkim nakładem kosmetyków, za to wielkim nakładem sił i godzinami okupionymi bólem kręgosłupa powstał owy makijaż:

 

Naszą inspiracją była maska wenecka:


Niestety czas nie pozwolił na pełne jej odwzorowanie.
W głowach już kolejne projekty do zrealizowania.
Wykonanie:
  • Juicy - czyli ja
  • Monia - czyli Monia
Modelka :
  • Olga - Szeherezada
Jeśli Wam się podobało zapraszam po kolejną dawkę czegoś niekonwencjonalnego.

PS. Już niedługo coś dla naszego piękna.
PS2. W razie potrzeby kliknij na zdjęcie :)

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie :)

***
Juicy


poniedziałek, 17 marca 2014

Zapowiedzi

Witajcie.
Wlasnie mecze sie na nieszczesnym zarzadzaniu strategicznym.
Z racji niemilosiernych nudow zrobilam sobie krotka liste przyszlych notek ktore tu sie pojawia i chcialam sie nia z Wami podzielic.
W najblizszym czasie podziele sie z Wami artystycznym makijazem jaki popelnilysmy wczoraj z przyjaciolka na zajeciach upiekszajacych.
 Kolejno planuje serie notek na temat substancji aktywnych w kosmetykach, ich zastosowania do poszczegolnych cer i podania kosmetykow z ich zawartoscia. Osobiscie zawsze brakowalo mi takiego konkretnego wyszczegolnienia ich gdzielkowiek.
Planuje notke o wyznaniach lumpeksoholiczki poniewaz zdecydowanie nia jestem. Niestety powodzenie tej notki zalezy od mozliwosci aparatu.
Oto kilka pozycji ktore planuje zrealizowac w najblizszej przyszlosci. Mam nadzieje ze spotkaja sie one z zainteresowaniem :)
Pozdrawiam i zycze udanego poniedzialku.
Do zobaczenia wkrotce :)

PS. Dziekujemy temu kto wymyslil smartfony!

środa, 12 marca 2014

Kilka słów o..

Witajcie.
Dawno mnie nie było. Niestety ledwie rozpoczęty semestr już daje mi w kość. Postanowiłam jednak w przerwie między zarządzaniem strategicznym a substancjami czynnymi w kosmetyce sklecić krótką notkę.

Dziś mowa będzie o peelingu solnym Delia z olejem arganowym.

Na wstępie muszę podkreślić, że jest to mój ulubiony, wymarzony i wyśniony super zdzierak do ciała!
Natknęłam się na niego w Hebe i nie spodziewałam się za za 10 zł mogę mieć takie cudo. Peeling idealnie sprawdza się do nóg i pośladków z resztą ciała trzeba uważać bo można się nieźle poranić. Jest on dość mocny i jeśli ktoś nie ma dobrego wyczucia może sobie zrobić krzywdę. Generalnie mogę na jego temat wypisywać same ochy i achy, bo na prawdę pozytywnie mnie zaskoczył. Po peelingu na skórze zostaje mocny film (który utrzymuje się bardzo długo), nie jest to zasługa parafiny ale emolientów.  Minusem może być jego zapach, jest on specyficzny i zdecydowanie mocny ale mnie się podoba.
Do wglądu zostawiam Wam skład, zdecydowanie nie jest on eko i natural ale to już zależy od osobistych preferencji. Mnie on nie przeszkadza.
Ze swojej strony zdecydowanie polecam. Podkreślam jednak że moja skóra na całym ciele  jest średnio wrażliwa (w przeciwieństwie do twarzy) i zdecydowanie nie jest skłonna do zapychania. Jeśli Twoja skóra łatwo się zapycha lepiej go sobie odpuścić i postawić na fusy z kawy ;)

Przepraszam za dłuższą nieobecność i mam nadzieję, że już się to nie powtórzy.
Pozdrawiam i zapraszam do jazdy JuicyExpressem :)